No to się hajtamy!
Natalia i Damian
11 września 2027
Chodźcie świętować z nami - będzie co wspominać!
Wiadomo, będzie grubo.
Ceremonia i wesele
Informacje praktyczne
Plan jest taki...
Z kim się bawimy?
Kto za tym stoi
To już!
Dziękujemy Wam za udział w najpiękniejszym dniu naszego życia! Już wkrótce pojawią się tu zdjęcia z naszej najgrubszej imprezy 🙂
Ceremonia i wesele
Dobra wiadomość — tego dnia nie będzie trzeba robić rajdu między kilkoma lokalizacjami! Całe świętowanie odbędzie się w jednym miejscu, w otoczeniu natury. Najpierw spotkamy się na plenerowych zaślubinach, a później przeniesiemy się na salę, gdzie będziemy świętować dalej.
Zaślubiny na polanie
Najpierw mówimy „tak”
Spotykamy się na polanie, w otoczeniu natury i w Waszym towarzystwie. Będzie trochę wzruszeń, dużo uśmiechów i ten jeden ważny moment, na który wszyscy czekamy.
A kiedy już zostaniemy małżeństwem, nie uciekamy od razu w stronę zachodzącego słońca! Zostajemy razem na gratulacje, fotki, pogaduchy, wspólny toast i coś słodkiego. Bez pośpiechu, bo przecież jest co świętować!
A później… świętujemy!
Po zaślubinach na polanie przeniesiemy się na salę w tym samym ośrodku, gdzie zacznie się dalsza część naszej imprezy.
Będzie jedzenie, muzyka, tańce i okazja, żeby pokazać, kto ma najlepsze ruchy na parkiecie. A że jedna impreza to dla nas za mało, świętujemy również następnego dnia na poprawinach!
Informacje praktyczne
Ubierzcie się po swojemu!
Stawiamy na luz, wygodę i kolory, które pięknie wpiszą się w klimat letniej łąki. Jasne, zwiewne materiały, odcienie kremu, zieleni, lawendy, różu czy słonecznego żółtego będą mile widziane.
Garnitury i ciężkie suknie zostawcie w szafie, a szpilki… cóż, polana może mieć na ich temat własne zdanie! Płaskie buty zdecydowanie ułatwią Wam życie.
I najważniejsze – biel jest u nas absolutnie mile widziana, nie trzeba jej rezerwować wyłącznie dla Panny Młodej. Przyjdźcie tak, żeby czuć się swobodnie i dobrze się bawić! Sami także rezygnujemy z formalnych strojów!
Gdzie się widzimy?
Kierunek: Kaszuby! A dokładniej Pensjonat Kupperówka – Stadnina Koni Kolano. To tutaj powiemy sobie „tak”, a potem już tylko świętowanie, jedzenie, tańce i inne mniej lub bardziej zaplanowane przygody.
📍 Adres: Kolano 72A, 83-315 Szymbark
A co z autem? Spokojnie, na miejscu jest bezpłatny parking, więc dla Waszych czterech kółek też znajdzie się kawałek miejsca. 😉
Żeby ułatwić Wam dotarcie na miejsce, kliknijcie w link poniżej i ustawcie nawigację. Do zobaczenia!
A co ze spaniem?
Dla tych, którzy po weselnych szaleństwach będą marzyć już tylko o poduszce, mamy dobrą wiadomość — noclegi będą na miejscu, w zasięgu krótkiego spaceru od sali.
Jeśli będziecie chcieli skorzystać z noclegu, pamiętajcie wspomnieć o tym przy potwierdzeniu przybycia.
A potem pozostaje już tylko dobrze się bawić i nie martwić powrotem!
Dla osób zostających na nocowankę do godziny 10:00 czekać będzie śniadanie w formie szwedzkiego stołu.
Dogrywka, czyli poprawiny!
Bo przecież jeden dzień świętowania to może być za mało!
Następnego dnia spotykamy się ponownie, żeby jeszcze trochę pobyć razem, potańczyć i nacieszyć się sobą — tym razem bez pośpiechu i z dodatkową porcją pyszności.
DJ nadal będzie na posterunku, sala i parkiet będą na nas czekać, a w plenerze rozpalimy grilla! Na ruszt wpadnie coś świeżego, a na stołach nie zabraknie też weselnych przysmaków na dokładkę.
Zaczynamy o 12:00! Wyśpijcie się, złapcie oddech i widzimy się na kolejnej rundzie świętowania!
Ładnie będzie, obiecujemy!
Tak mniej więcej będzie wyglądał nasz weselny świat. Pokazujemy kolory, bo ładne, a poza tym lubimy takie małe spoilery.
Prezenty, życzenia i inne serdeczności
Czasy stania w kolejkach na szczęście mamy już za sobą, dlatego nie planujemy oficjalnej kolejki do składania życzeń. Łapcie nas na pogaduchy w dowolnym momencie imprezy — zarówno po ceremonii, jak i później na sali. Będzie nam bardzo miło!
Jeśli przywieziecie ze sobą prezent, na sali będzie czekał na niego bezpieczny kąt. Możecie zostawić go tam jeszcze przed ceremonią, żeby w plenerze mieć wolne ręce… na przykład na chusteczki do ocierania łez wzruszenia.
Wy się bawcie, zdjęcia zrobią się same… prawie!
Przez cały dzień będzie z nami dwóch fotografów, którzy zadbają o to, żeby najważniejsze momenty, piękne uśmiechy i te mniej grzeczne wygłupy nie poszły w zapomnienie.
Dlatego mamy do Was małą prośbę — zamiast chować się za ekranem telefonu, po prostu bądźcie z nami i korzystajcie z imprezy! Nie musicie robić zdjęć nam ani sobie na każdym kroku. Od uwieczniania tych chwil mamy naszą fotoekipę, a Wy macie ważniejsze zadanie: świętować razem z nami!
A żeby nikt nie musiał polować na zdjęcia u innych gości, galeria ze zdjęciami będzie dostępna dla wszystkich. Będzie można wrócić do wspomnień, pośmiać się z najlepszych kadrów i pobrać te, które wpadną Wam w oko.
Plan jest taki...
Zaczynamy od spotkania!
Zbieramy się w plenerze, łapiemy pierwsze pogaduchy i powoli wchodzimy w ten wyjątkowy dzień.
Mówimy sobie „tak”!
Przed nami ceremonia cywilna — chwila wzruszeń, uśmiechów i być może kilku dyskretnie wyciągniętych chusteczek.
Chwila na pogaduchy i wspólne zdjęcia
Po ceremonii będzie czas na przytulasy, rozmowy, gratulacje i nacieszenie się sobą. Złapiemy też wspólne kadry, żeby mieć piękną pamiątkę z tego dnia. Bez pośpiechu — chcemy po prostu pobyć razem i nacieszyć się tą chwilą!
Ruszamy na salę!
Po plenerowych emocjach przenosimy się na salę, gdzie czeka nas tradycyjne powitanie chlebem i solą. Potem wspólny toast i oficjalnie ruszamy z dalszym świętowaniem!
️ Najpierw coś porządnego!
Na dobry początek zasiądziemy wspólnie do obiadu, żeby nabrać sił na wszystkie weselne atrakcje. W końcu przed nami długi dzień i jeszcze dłuższa noc!
Słodki przystanek
Na klasyczny tort się nie piszemy, ale słodkiego akcentu zdecydowanie nie zabraknie. Co dokładnie? Nie będziemy zdradzać wszystkich kart już teraz.
Pierwszy taniec…
Podobno to jeden z tych momentów, na które wszyscy czekają. My też! Mamy tylko nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem… a przynajmniej z naszym planem.
Parkiet przejmuje dowodzenie
A potem? Muzyka, tańce i dobra zabawa. Niech się dzieje!
Czas na dziecięce dobranoc
Wieczorem przyjdzie pora pożegnać naszych najmłodszych gości. Na dzieci czeka osobny pokoik poniżej sali weselnej, a po ich pożegnaniu… dorośli mogą bawić się dalej!
Kolacja na ciepło
Kiedy parkiet będzie już rozgrzany, przyjdzie pora na kolejną porcję pyszności. Złapiemy chwilę oddechu, uzupełnimy energię i ruszymy dalej w tany!
Oczepiny!
Tradycji stanie się zadość, więc szykujcie się na kolejną porcję śmiechu i weselnych atrakcji.
Małe co nieco po północy
Nawet najwytrwalszym tancerzom przyda się nocne doładowanie! W okolicach północy spotkamy się przy kolejnym ciepłym posiłku, żeby nabrać sił na dalszą zabawę. A co będzie później…?
Pokładziny, czyli chwilowo nas nie ma
Na mniej więcej godzinkę znikniemy z weselnego zamieszania. Spokojnie, wrócimy — bawcie się dalej!
A potem aż do rana!
Tańczymy, śmiejemy się i korzystamy z każdej chwili. W końcu takie spotkania nie zdarzają się codziennie!
Z kim się bawimy?
Czyli potwierdzenie przybycia
Kto za tym stoi
Za tym całym weselnym zamieszaniem stoją konkretni ludzie. Poznajcie ekipę, która postanowiła doprowadzić ten plan do szczęśliwego finału
Główni sprawcy zamieszania
Dwie osoby, jeden szalony pomysł i całkiem sporo przygotowań. To my – sprawcy całego weselnego zamieszania. Obiecujemy, że 11 września 2027 roku wszystko będzie dopięte… przynajmniej w teorii!
Ci, co z nami mają przechlapane
NASZA ŚWIADKOWA KASIA
Przedstawicielka ekipy Geminiar. Ciepła, serdeczna i pełna pozytywnej energii. Zawsze wspiera nasze pomysły, nawet te najbardziej szalone. Dobrze mieć obok siebie kogoś, przy kim można być po prostu sobą.
NASZ ŚWIADEK DAREK
Przedstawiciel legendarnej ekipy Koksów. Człowiek od zadań specjalnych, który potrafi wiele ogarnąć, a przy tym zawsze znajdzie okazję do żartu. Podobno istnieje anime którego nie zna, ale nie mamy na to dowodów. Dobrze mieć takiego człowieka po swojej stronie!